środa, 16 kwietnia 2014

Pasztet z grochu

Zwykle, kiedy rozmawiam z kimś po raz pierwszy na temat mojego sposobu żywienia i do osoby takiej dociera w pełni na czym polega "ten cały weganizm" w jej oczach pojawia się przerażenie/konsternacja/zdziwienie/niedowierzanie (niepotrzebne skreślić) i pada nieuniknione pytanie "To co ty tak właściwie jesz?!" Nauczona doświadczeniem, z uśmiechem (w końcu to nie wina mojego rozmówcy, że jest 1853. osobą która o to pyta :P Poza tym weganizm to moja pasja i mogę o nim mówić długo i namiętnie :) opowiadam najczęściej o mnóstwie rzeczy, które nagle odkrywa się przechodząc na weganizm, a na które nigdy by się nie wpadło będąc na "wszystkożernej" diecie. Dzisiejszy przepis jest właśnie jedną z takich rzeczy. O ile paszteciki sojowe do smarowania pieczywa stają się coraz popularniejsze, o tyle domowej roboty, pieczony pasztet roślinny dla wielu osób ciągle jest zaskoczeniem. A szkoda, bo jest naprawdę łatwy w przygotowaniu, bardzo smaczny i uniwersalny - można go jeść na zimno, jako dodatek do chleba, szybką przekąskę, albo podgrzać na patelni i podawać np. razem z ziemniaczkami i surówkami jako główne danie obiadowe. Zapraszam do testowania!


Składniki na blaszkę o długości ok. 30 cm:
  • 0,5 kg żółtego grochu
  • 2 duże cebule
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 czerstwa bułka pełnoziarnista lub 1/2 szklanki bułki tartej
  • 4 łyżeczki majeranku
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1 płaska łyżeczka chilli
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • olej i bułka tarta do formy

Sposób wykonania:
  1.  Groch gotujemy aż będzie bardzo miękki. Wskazane jest wręcz, aby się lekko rozpadał. Odstawiamy do przestygnięcia.
  2. Bułeczkę wkładamy do niewielkiej miski i zalewamy niewielką ilością ciepłej wody. Odstawiamy do namoczenia. (Bułki tartej oczywiście nie moczymy :) )
  3. Marchewkę, pietruszkę i cebulę obieramy i kroimy na duże kawałki. Czosnek obieramy.
  4. Odlewamy nadmiar wody z bułki.
  5. Do blendera (najlepiej takiego z ostrzami w kształcie litery "S". Kielichowy może się udławić) wrzucamy przestudzony groch, odsączoną bułkę, pokrojone jarzyny, czosnek i przyprawy. Miksujemy aż wszystkie składniki dobrze się połączą.
    Dla osób posiadających tylko blender ręczny:
    Przestudzony groch miksujemy razem z bułką i czosnkiem. Marchewkę i pietruszkę ścieramy na tarce o drobnych oczkach, cebulę drobniutko siekamy, dodajemy do masy z grochu razem z przyprawami i starannie mieszamy.
  6. Blaszkę starannie smarujemy i wysypujemy bułką tartą. Wykładamy masę grochową, wyrównujemy mokrą ręką i (opcjonalnie) posypujemy z wierzchu bułką tartą.

  7. Pieczemy w temperaturze 180st. C około 40-50 minut - brzegi powinny ładnie się zarumienić.
  8. Odstawiamy do wystygnięcia - gorący pasztet jest bardzo miękki i będzie się rozpadać. Po całkowitym wystygnięciu można go bez problemu wyjąć z blachy. Smacznego :)

Zaraz po wyjęciu z piekarnika pasztet może wyglądać na "wyrośnięty" - będzie wręcz wypukły. W trakcie studzenia opadnie i zrobi się wklęsły - bez paniki, tak ma być. To nie ciasto i w tym przypadku nie oznacza katastrofy :) Tak jak pisałam na początku - pasztet można jeść na zimno, np. jako dodatek do pieczywa, lub podsmażyć go na patelni i podawać ze świeżymi warzywami jako danie na ciepło. W obydwu wariantach świetnie się sprawdzi w trakcie zbliżających się Świąt Wielkanocnych :)



~~@~~


Pate with peas

 Usually when I talk to someone for the first time about my diet and to such person arrives fully what "this whole vegan" is, in her or his eyes appears dismay/consternation/astonishment/disbelief (delete as appropriate) and falls inevitable question "So what you do actually eat?" Having learned from experience, with a smile (in the end it is not the fault of my caller, that he is 1853. person who is asking about that :P Besides, veganism is my passion and I can talk about it long and passionately :) ) I talk mostly about the multitude of things that you suddenly discovers during going vegan, and which you would never have thought about on "omnivorous" diet. Today's recipe is just one of those things. While soy sandwich spreads are becoming increasingly popular, so much homemade vegetable pate for many people it is still a surprise.
A pity, because it is really easy to prepare, very tasty and versatile - you can eat it cold, in addition to bread, as a quick snack or reheat in a pan and serve for example with the potatoes and salads as a dinner. Feel free to test!

The ingredients on the sheet with a length of about 30 cm:
  • 0.5 kg of yellow peas
  • 2 large onions
  • 1 carrot
  • 1 parsley
  • 4 cloves of garlic
  • 1 stale wholemeal roll or 1/2 cup bread crumbs
  • 4 teaspoons of marjoram
  • 2 teaspoons of sweet paprika
  • 1 teaspoon of chilli
  • 1 teaspoon of salt
  • 1/2 teaspoon of nutmeg
  • oil and bread crumbs to form
 How to make:
  1. Boil peas until it is very soft. It is even better when it slightly falling apart. Leave it to cool.  
  2. Put the roll into a small bowl and pour a small amount of hot water. Leave it to soak. (Obviously don't soak bread crumbs :))  
  3. Peel carrot, parsley and onions and cut them into large pieces. Peel the garlic. 
  4. Cast the excess water from the roll. 
  5. Into a blender (preferably one with blades in the shape of the letter "S". Chalice can choke on) throw cooled down peas, the roll, chopped vegetables, garlic and spices. Blend all ingredients until well blended.
    For those with only a hand blender:
    Cooled down peas mix together with the roll/breadcrumbs and garlic. 
    Scrub carrots and parsley on a grater with a fine mesh, chop the onion into very small pieces, add to the mass of peas with spices and mix thoroughly. 
  6. Grease the baking tray and carefully pour bread crumbs. Put mass of the peas and leveled with a wet hand, and (optionally) sprinkle the top with breadcrumbs. 
  7. Bake at 180°C about 40-50 minutes - the edges should become brown.  
  8. Leave it to cool - hot pie is very soft and will crumble. When it's completely cooled down, it can be easily removed from the sheet. Enjoy :) 
Immediately after removing from oven pate may look "grown-up" - it will be almost convex. During cooling it will back down, and will be concave - don't panic, it's OK. This is not a cake and in this case it doesn't mean a disaster :) As I wrote at the beginning - pate can be eaten cold, such as an addition to bread, or you can fry it in a pan and serve with fresh vegetables as a hot meal. In both variants it will be ideal for the upcoming Easter :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz